Copy LinkXFacebookShare

Wypalania trawy omal nie przypłacił życiem

Skończyło się na strachu i mandacie karnym. Ale życie 32-latka naprawdę było przez chwile zagrożone w wyniku zatrucia dymem z wypalanej przez niego trawy.

Strażacy i policjanci zostali zaalarmowani o pożarze łąk, do którego doszło na terenie Zatora (pow. oświęcimski, woj. małopolskie). Natychmiast udali się na miejsce. Przybyli tam też ratownicy medyczni, zaalarmowani o zatrutym dymem z palącej się trawy mężczyźnie.

"Strażacy ugasili łąkę, natomiast policjanci zajęli się ustalaniem okoliczności, w jakich doszło do pożaru i sprawcy podpalenia. W trakcie prowadzonych czynności szybko okazało się, że związek z podpaleniem ma 32-letni mieszkaniec Zatora, któremu załoga karetki pogotowia ratunkowego właśnie udzielała pomocy medycznej. Mężczyzna podtruł się dymem, gdyż nie zdążył uciec z terenu, który podpalił. Stan jego zdrowia poprawił się szybko i nie było potrzeby hospitalizacji" – opisuje Komenda Powiatowa Policji w Oświęcimiu.
 
Stróże prawa za podpalenie łąki nałożyli na 32-latka mandat karny. I przypominają, że zgodnie z Ustawą z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody "zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów".

Jednocześnie służby apelują o niezwłoczną reakcję osób, które dostrzegą takie zagrożenie i telefonowanie pod numer alarmowy 112.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”