Copy LinkXFacebookShare

Zginął ratując dzieci. Przydomowy staw miejscem tragedii

Gdy na stawie przy gospodarstwie pod dwiema dziewczynkami załamał się lód, na pomoc ruszył m.in. 40-letni mężczyzna. Dzieci zostały uratowane, ale 40-latek, niestety, zmarł na miejscu.

Zdarzenie miało miejsce w miejscowości Robawy (pow. kętrzyński, woj. warmińsko-mazurskie). Pod dziewczynkami w wieku 9-10 lat, które bawiły się na przydomowym stawie, załamał się lód.

"Słysząc krzyki, na pomoc dziewczynkom ruszył mężczyzna (ok. 40 lat) i kobieta (ok. 60 lat), którzy weszli do wody i krusząc lód, próbowali dostać się do poszkodowanych. Po zaalarmowaniu służb na pomoc przybył kolejny mężczyzna (ok. 70 lat) i pomagał wyciągać osoby poszkodowane na brzeg" – relacjonuje Komenda Powiatowa PSP w Kętrzynie.

10-latka zdołała o własnych siłach wydostać się na brzeg, natomiast 9-latka zaczęła zanurzać się pod lód.

"Słysząc krzyki, na miejsce udali się dziadkowie jednej z dziewczynek oraz sąsiedzi, wśród których był 40-letni mężczyzna. Wskoczył do wody, by ratować 9-latkę, jednak sam zaczął się topić. Dziewczynkę z wody zdołał wydostać dziadek oraz jeden z sąsiadów. Na brzeg wyciągnęli także 40-latka" – relacjonuje kętrzyńska Komenda Powiatowa Policji.

Gdy strażacy dotarli do gospodarstwa, obie dziewczynki i kobieta były już bezpieczne, niestety 40-latka trzeba było reanimować. Mimo wysiłków strażaków i ratowników medycznych, nie udało się uratować życia mężczyzny. Po 1,5-godzinnej walce lekarz z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego stwierdził zgon.

Okoliczności i przyczyny tragedii badają policjanci pod nadzorem prokuratury. Ciało zmarłego zabezpieczono celem przeprowadzenia sekcji zwłok.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”