Copy LinkXFacebookShare

Zginęli pod belami. Tragedie w gospodarstwach

Na Podlasiu mężczyzna zginął pod belami siana. A w Wielkopolsce gospodarza śmiertelnie przygniotły baloty słomy, po tym jak "puściły" pasy zabezpieczające.

W miniony poniedziałek w Puchałach na terenie gminy Łomża (woj. podlaskie) odbyła się dramatyczna akcja ratownicza. Pomoc potrzebną przygniecionemu przez belę siana mężczyźnie wezwał sąsiad.

Jak podaje portal 4lomza.pl, mężczyzna relacjonował, że poszkodowany zaklinowany jest pomiędzy klepiskiem, a belą siana i jest nieprzytomny.

Szybko na miejsce przybyli strażacy-ochotnicy i wydobyli rolnika z potrzasku.

Następnie rozpoczęli resuscytację, które to czynności później przejęli ratownicy medyczni. Mimo ich wysiłków, 57-latka nie udało się już niestety uratować.

Również tragiczne zdarzenie miało miejsce w minioną sobotę w Maksymilianowie (pow. gostyński, woj. wielkopolskie). Jak poinformowała portal Gostynska.pl asp. sztab. Monika Curyk, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gostyniu, mieszkaniec Maksymilianowa został przygnieciony metalowymi elementami przyczepy oraz balotami ze słomy.

Rolnik samotnie pracował na polu. Przygotowywał się do zwiezienia balotów i układał je na przyczepie, kiedy "puściły" zabezpieczenia i pasy.

"Przygniecionego mężczyznę znalazł pod balotami członek rodziny, wezwał karetkę pogotowia. Na miejscu najbliżsi natychmiast podjęli czynności reanimacyjne, a kiedy pojawił się zespół ratowników medycznych, to oni przejęli działania resuscytacyjne. Czynności przywracania krążenia, które trwały około 30 minut, nie powiodły się i mężczyzna zmarł na miejscu" – relacjonuje Gostynska.pl.

Na polecenie prokuratury ciało zostało zabezpieczone do dalszych badań. Trwa wyjaśnianie okoliczności wypadku.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”