Ziemia rolna jak mina. Obetną nam dotacje?
pole_bredynki.jpg
Wiosenne prace polowe w Bredynkach na Warmii i Mazurach. Foto_PAP/Tomasz Waszczuk
Wstępując do UE Polska wynegocjowała 12-letni okres przejściowy dla zagranicznych nabywców ziemi rolnej, który kończy się 1 maja. Polska zobowiązała się też, że po tym okresie obywatele Unii "w żadnym przypadku" nie będą traktowani w sposób mniej korzystny niż byli w dniu podpisania traktatu o przystąpieniu – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Tymczasem rządowa ustawa o sprzedaży państwowej ziemi rolnej łamie te ustalenia. Uniemożliwia m.in. sprzedaż państwowej ziemi przez 5 lat, wprowadza generalną zasadę, że nabywcą ziemi rolnej będzie mógł być rolnik indywidualny oraz uzależnia sprzedaż prywatnych gruntów nierolniczych od zgody prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych.
– Oczywiste jest, że na podstawie nowej ustawy o obrocie ziemią rolną obywatele UE będą traktowani mniej korzystnie w zakresie nabywania nieruchomości rolnych niż w dniu podpisania traktatu o przystąpieniu – mówi portalowi forsal.pl adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger&Partnerzy.
– Wtedy na zakup ziemi konieczna była zgoda ministra spraw wewnętrznych. Tym samym wprowadzona nowelizacja będzie wprost naruszać traktat o przystąpieniu RP – wtóruje adwokat Maciej Górski z Instytutu Badań nad Prawem Nieruchomości.
Jak zaznacza natomiast dr Katarzyna Karasiewicz, radca prawny, ekspertka od prawa europejskiego z Uniwersytetu Warszawskiego, ustawodawstwo unijne nie zabrania Polsce wprowadzenia pewnych ograniczeń w ustawie o kształtowaniu ustroju rolnego.
Te jednak nie mogą mieć charakteru arbitralnie dyskryminującego i muszą być obiektywnie uzasadnione interesem publicznym. – Mam wątpliwość, czy sposób, w jaki w ustawie zdefiniowano pojęcie rolnika indywidualnego, ten warunek spełnia – zastanawia się podczas rozmowy z forsal.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
