Copy LinkXFacebookShare

Ziemia z egzekucji komorniczych dla rolników

Rolnicy dążący do powiększenia areału w swoich gospodarstwach powinni zwrócić baczniejszą uwagę na hektary sprzedawane w drodze egzekucji komorniczych.

"Głód ziemi" jest przez chcących rozwijać się gospodarzy odczuwany w wielu rejonach Polski. Tacy rolnicy muszą mieć oczy szeroko otwarte i poszukiwać różnych możliwości ewentualnego pozyskania dodatkowych hektarów.

Jednym z takich źródeł są otwarte licytacje komornicze, gdzie majątek (lub jego część) niewypłacalnego podmiotu stanowi ziemia rolna. Jeszcze do niedawna gospodarzom indywidualnym ciężko było zwyciężać w takim postępowaniu.

Rolnicy nie mieli bowiem siły przebicia w rywalizacji z potężnymi firmami czy biznesmenami, którzy zarobiony kapitał lokowali chętnie w ziemi z uwagi na jej rosnącą wartość i unijne dopłaty.

Sytuacja zmieniła się po wejściu w życie nowelizacji Ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego. Art. 2a ust. 1 wskazuje, iż nabywcą nieruchomości rolnej (o pow. 0,3 ha i więcej) może być wyłącznie rolnik indywidualny (chyba że ustawa stanowi inaczej).

W interpretacji Agencji Nieruchomości Rolnych, udzielonej na zapytanie samorządu rolniczego, sprzedaż nieruchomości rolnej w ramach egzekucji komorniczej także podlega pod tę regulację.

Wystarczy przytoczyć tu  art. 2 pkt. 7, który przez nabycie nieruchomości rolnej nakazuje rozumieć "przeniesienie własności nieruchomości rolnej lub nabycie własności nieruchomości rolnej w wyniku dokonania czynności prawnej lub orzeczenia sądu albo organu administracji publicznej, a także innego zdarzenia prawnego".

Według przepisów ustawy inne podmioty niż rolnicy indywidualni (za wyjątkiem m.in. bliskich zbywcy, kościołów czy też ANR reprezentującej Skarb Państwa) muszą mieć na nabycie ziemi rolnej zgodę prezesa ANR, wyrażoną w formie decyzji administracyjnej.

Dopiero zatem po uzyskaniu takiej zgody niebędący rolnikami zwycięzcy organizowanych przez komorników licytacji mają faktycznie prawo własności danej działki czy działek wystawionych na sprzedaż. Zakładając, że szefowie agencji nie będą zgodami szafować, przed rolnikami otwiera się szansa na pozyskanie dodatkowych hektarów ziemi.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”