Copy LinkXFacebookShare

Zniszczył pasiekę, bo potrzebował miodu do produkcji alkoholu

Na ponad 4 tys. zł wycenił straty właściciel pasieki na terenie gminy Orneta (pow. lidzbarski, woj. warmińsko-mazurskie). 43-letni mężczyzna zniszczył tam pięć uli i ukradł miód.

Jak ustalili orneccy policjanci, ktoś zniszczył ule i zabrał z ich wnętrza plastry z miodem w noc poprzedzającą zgłoszenie.

Do podobnych zdarzeń doszło także dwukrotnie kilka dni wcześniej.


W sumie właściciel pasieki oszacował szkody na kwotę ponad 4 tys. zł – zniszczonych zostało 5 uli, z których zniknęło ponad 10 kg plastrów z miodem. W wyniku uszkodzenia uli nie przeżyły też dwie pszczele rodziny.

Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali podejrzanego w tej sprawie 43-latka.

Kiedy zapukali do jego drzwi, akurat porcjował miodowe plastry, przygotowując je do wyrobu alkoholu.

"Mieszkaniec gminy trafił do policyjnej celi. W momencie zatrzymania był pijany. Po wytrzeźwieniu został przesłuchany i usłyszał zarzuty zniszczenia mienia, do których się przyznał. Teraz za to przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności" – podaje Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”