Zwierzęta padały z wycieńczenia. Jest akt oskarżenia
bydlo_proces.jpg_3a0a041c
W gospodarstwie w Topoli Małej zwierzęta były przechowywane w skandalicznych warunkach. Foto_PAP/Grzegorz Michałowski
Prokuratura Rejonowa w Ostrowie Wlkp. skierowała do miejscowego sądu akt oskarżenia przeciwko 65-letnemu mężczyźnie. Zarzucono mu znęcanie się na zwierzętami w gospodarstwie – poinformował w poniedziałek Maciej Meler, rzecznik prasowy prokuratury.
Z ustaleń wynika, że na skutek niewłaściwej opieki padło pięć byków i jałówka. Prokurator powiedział, że w gospodarstwie w Topoli Małej "zwierzęta były przechowywane w warunkach niewłaściwego bytowania, w stanie rażącego zaniedbania i niechlujstwa, bez dostępu do odpowiedniej ilości pokarmu i wody".
– Przesłuchany w charakterze podejrzanego mężczyzna nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Złożył wyjaśnienia, które podlegały dalszej weryfikacji. Podejrzany stwierdził, że zwierzęta dostawały jedzenie i wodę, co pozostawało w sprzeczności z ustaleniami poczynionymi na miejscu. Wszystko wskazywało na to, że część zwierząt nie żyła od dłuższego czasu – podał prokurator.
Powołany przez prokuraturę biegły wydał opinię, że 65-latek znęcał się nad inwentarzem.
Dariusz Hyhs, powiatowy lekarz weterynarii w Ostrowie Wlkp. poinformował w kwietniu, że weterynarzy o sprawie zawiadomił jeden z mieszkańców wsi. – Dostaliśmy zawiadomienie, że pod folią na podwórku jednego z gospodarstw od kilku dni leży martwy byk. Kiedy wszedłem na posesję, w obórce znalazłem jeszcze pięć padłych zwierząt – powiedział.
Niektóre zwierzęta – jak podkreślił Hyhs – bytowały "w ogromnej ilości łajna, odpadów i suchego gnoju na wysokość metra w stanie daleko posuniętego rozkładu". – Nie rozumiem, że nikt tego wcześniej nie zauważył, przecież te byki musiały buczeć, jeden z nich zapewne próbował wydostać się z obory, bo leżał przewieszony przez barierkę – mówił Hyhs.
Powiatowy lekarz dodał, że służby weterynaryjne wizytowały gospodarstwo w lutym 2017 roku w związku z badaniem gruźlicy u zwierząt. – Dowiedziałem się, że gospodarz nigdy nie korzystał z opieki lekarza weterynarii – powiedział.
Oskarżonemu grozi do trzech lat więzienia.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
