Copy LinkXFacebookShare

Żywność warta miliardy euro trafia na śmietnik. Polska w niechlubnej czołówce

W Polsce każdego roku marnuje się około 9 mln ton jedzenia wartego ok. 14 mld euro. Na śmietnik trafiają najczęściej pieczywo, wędliny, warzywa, owoce i jogurty. Przeterminowane produkty i ich późniejsza utylizacja to również problem sprzedawców, którzy notują przez to straty finansowe.

Co roku w Europie marnuje się około 88 mln ton żywności, a straty z tego tytułu sięgają ok. 143 mld euro. Do marnowania jedzenia przyznaje się średnio co trzeci Polak.

– ONZ szacuje, że ponad 30 proc. jedzenia jest marnowane. Polska ze swoimi 9 mln ton zajmuje niechlubne piąte miejsce w Europie. W przeliczeniu na osobę daje to 250 kg. To tak jakby każdy z nas codziennie, idąc do pracy czy szkoły, wyrzucał kilogram żywności do śmieci. Jako społeczeństwu żyje nam się lepiej, a żywność jest stosunkowo tania. To skłania konsumentów do nadmiernych zakupów, a sklepy detaliczne do nadmiernego zamawiania, tak żeby zaspokoić potrzeby klientów – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Katarzyna Białkowska, dyrektor finansowy INEOGroup.

Jak podkreśla, największe wyzwania związane z marnowaniem żywności to utrzymujące się na wysokim poziomie ubóstwo i liczba osób, których nie stać na produkty żywnościowe. Według danych ONZ na świecie jest już ponad 815 mln osób, które cierpią z powodu głodu i od 2016 roku ich przybywa.

Sama produkcja żywności – zwłaszcza zwierzęca – nie jest obojętna dla środowiska. Rolnictwo, głównie hodowlę bydła, uważa się za jedną z głównych przyczyn emisji gazów cieplarnianych, które przyczyniają się do globalnego ocieplenia klimatu. Według różnych szacunków odpowiada za kilkanaście procent całkowitej emisji gazów cieplarnianych do atmosfery.

[WIDEO] Mówi Katarzyna Białkowska, dyrektor finansowy INEOGroup, Witold Miśniakiewicz, prezes zarządu INEOGroup oraz Krzysztof Łukaszek, wiceprezes zarządu INEOGroup



– Dodatkowo zużywa się przy tym gigantyczne ilości wody pitnej, niewspółmierne do produkowanych ilości. Każdemu z nas powinno zależeć na racjonalnym gospodarowaniu jedzeniem. Obecnie przepisy prawa nie stanowią bariery w dystrybuowaniu nadwyżek żywności. Jednakże ciągle brakuje systemowego i technologicznego wsparcia sklepów detalicznych czy konsumentów – mówi ekspertka.

W procesie sprzedaży marnowanie żywności może być spowodowane zamawianiem niewłaściwych produktów, czy zbyt dużą ich liczbą, a następnie gromadzeniem w magazynach. W walce z tym problemem może pomóc technologia.

Specjalizująca się w dostarczaniu oprogramowania dla biznesu spółka INEOGroup zaprojektowała system informatyczny, który ułatwia sprzedawcom proces zamawiania towaru i optymalizuje go tak, żeby uniknąć nadwyżek i marnotrawstwa.

Mogą z niego korzystać zarówno duże sieci, jak i mali handlowcy. System iXpos, umożliwiający optymalizację procesów sprzedażowych, może być wykorzystywany w tradycyjnym handlu i kanałach e-commerce oraz m-commerce.


– iXpos pomaga zatowarować sklep, sugerując zamawianie produktów o dobrej rotacji. W odpowiednim momencie wskazuje te o krótkim terminie przydatności, żeby zgłosić je do banków żywności. Tym samym sprzedawca, używając programu iXpos, będzie w pełni wspierać działania zmniejszające marnowanie żywności – mówi Witold Miśniakiewicz, prezes zarządu INEOGroup.

iXpos łączy procesy back-office (dostawy, inwentaryzacje, zatowarowanie, rozrachunki i raportowanie) z programem kasowym, wyposażonym w moduły promocyjne i lojalizacyjne.

– Wpływa to na ograniczenie strat, a tym samym oszczędza pieniądze właścicieli sklepów, i to z dwóch stron – ogranicza wydatki na towary, które i tak się nie sprzedadzą, równocześnie zmniejszając koszty utylizacji produktów przeterminowanych – dodaje Krzysztof Łukaszek, wiceprezes zarządu.

Jak podkreśla, system może być stosowany zarówno w małych sklepach, jak i w sieciach złożonych z kilkunastu placówek.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”