Rolnictwo to delikatny temat. Nie podlega nawet negocjacjom
novacat_a10_cf
Nowe rozwiązanie Pöttingera o nazwie Cross Flow, pozwala na formowanie pokosu w kosiarkach tylnych, bez konieczności używania kondycjonerów. Foto_firmowe
Przedstawiciele władz USA uważają, że rolnictwo powinno być elementem rozmów handlowych między USA i Unią Europejską, jednak Komisja Europejska jest innego zdania. – Rolnictwo jest poza zakresem rozmów – powiedziała Mina Andreewa, rzeczniczka KE.
Jean-Claude Juncker, szef komisji i prezydent USA Donald Trump ogłosili w Waszyngtonie porozumienie w sprawie handlu. Głównym zyskiem dla UE ma być ponowne przeanalizowanie przez USA ceł na unijną stal i aluminium oraz powstrzymanie się Waszyngtonu na czas prowadzenia negocjacji przed nałożeniem taryf na produkowane w Europie samochody.
Natomiast USA – jak ogłosił Trump – skorzystają na unijnej zgodzie na "natychmiastowe" zwiększenie importu amerykańskiej soi i skroplonego gazu ziemnego (LNG) oraz obniżenie taryf w sektorze przemysłowym.
Robert Lighthizer, przedstawiciel USA ds. handlu powiedział w Senacie USA, że zdaniem amerykańskiej administracji rolnictwo powinno być częścią negocjacji. Wcześniej Wilbur Ross, minister handlu oświadczył w wywiadzie dla stacji Fox News, że porozumienie to "coś więcej niż nasiona soi".
– Wszystkie produkty rolnicze będą częścią negocjacji – wskazał. Agencja AFP cytuje też Trumpa, który na spotkaniu z amerykańskimi rolnikami powiedział: – Właśnie otworzyliśmy dla was Europę.
Innego zdania jest KE. – Rolnictwo jest poza zakresem rozmów. Zostało to zawarte we wspólnym oświadczeniu. Panowie Ross i Lighthizer byli obecni na rozmowach. Nie ma mowy o rolnictwie jako sektorze, jest mowa o rolnikach, jest mowa o nasionach soi, co będzie częścią dyskusji – podkreśliła Andreewa.
Jak przypomniała, już wcześniej Juncker podkreślał, że nie będzie rozmów o produktach rolniczych.
Dodała, że nie ustalono jeszcze, kiedy powstanie i zacznie działać amerykańsko-unijna grupa robocza ds. handlu, jednak powinno się to stać bardzo szybko. – Pierwszym zadaniem grupy będzie ustalenie, na czym powinny skoncentrować się rozmowy – zaznaczyła rzeczniczka Komisji.
Część mediów wskazuje, że dzień po zawarciu porozumienia w Waszyngtonie pojawiały się pierwsze rozbieżne sygnały dotyczące delikatnego tematu rolnictwa.
UE co roku importuje z USA towary o wartości 250 mld euro, natomiast wysyła za ocean dobra warte ponad 370 mld euro. Wynoszący około 120 mld euro rocznie deficyt po stronie USA jest przyczyną niezadowolenia Trumpa i podejmowanych przez jego administrację protekcjonistycznych inicjatyw.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
