Copy LinkXFacebookShare

Szef Rady Europejskiej: proponuję, aby UE kupowała zboże od Ukrainy i wysyłała je potrzebującym na Bliskim Wschodzie

W przemówieniu wygłoszonym w środę w Parlamencie Europejskim przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zaproponował, by UE kupowała zboże od Ukrainy i wysyłała je potrzebującym na Bliskim Wschodzie.

"Nic nie może usprawiedliwić terroru i okrucieństwa, jakie Hamas rozpętał przeciwko mieszkańcom Izraela 7 października. Zamordowano ponad 1400 niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci, a ponad 240 osób wzięto jako zakładników. Na tym brutalność Hamasu się nie kończy. W Gazie używają niewinnych cywilów, własnego narodu, jako ludzkich tarcz. Jedno jest pewne: nigdy więcej nie możemy pozwolić, aby taki atak terrorystyczny się powtórzył" – mówił Michel, referując posłom wyniki szczytu Rady Europejskiej, który odbył się 26-27 października.

Każde życie cywila ma znaczenie, zawsze i wszędzie

"Przeciwdziałanie Hamasowi będzie wymagało czegoś więcej niż tylko siły militarnej. Będzie to wymagało silnej koalicji podmiotów regionalnych i globalnych, połączonych razem w jednym wspólnym celu: walki z terroryzmem. Hamas nie może mieć żadnej przyszłości w rządzeniu Gazą" – podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej.

Powtórzył, że UE popiera prawo Izraela do samoobrony zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym.

"UE jednoznacznie opowiada się za ochroną życia cywilnego. Każde życie cywila ma znaczenie, zawsze i wszędzie. Całkowite oblężenie jest niezgodne z prawem międzynarodowym. Wzywamy do humanitarnych przerw i korytarzy (humanitarnych) w Gazie, ponieważ pomoc musi pilnie dotrzeć do osób potrzebujących" – zaapelował Charles Michel.

Kupowane z Ukrainy zboże – na Bliski Wschód

Zaznaczył, że nie należy tracić z oczu szerszego kontekstu geopolitycznego.

"UE może pomóc Bliskiemu Wschodowi, utrzymując jednocześnie silne wsparcie dla Ukrainy tak długo, jak będzie to konieczne. Obydwa regiony potrzebują naszego ciągłego zaangażowania. Dlatego proponuję, aby UE kupowała zboże od Ukrainy i wysyłała je potrzebującym na Bliskim Wschodzie. To mocny gest solidarności i efektywności" – postulował Belg.

"Bądźmy szczerzy: od lat w bezpieczeństwo wpompowywano ogromne kwoty i wysiłki. Jednak niewystarczająco zainwestowano w pokój, a jeszcze mniej w sprawiedliwość i pojednanie. To podejście nie zadziałało. Pokój oznacza bezpieczeństwo, ale bezpieczeństwo nie zawsze oznacza pokój. Jedno bez drugiego tylko pogłębia niestabilność, zarówno wśród Izraelczyków, jak i Palestyńczyków" – podsumował Charles Michel.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”