Copy LinkXFacebookShare

130 kg nawozów mineralnych i 40 kg obornika na hektar. Czy to się utrzyma?

Wysokie ceny nawozów mogą poważnie zachwiać względną stabilizacją w nawożeniu gleb. Jak to wyglądało w liczbach w poprzednim roku gospodarczym?

Główny Urząd Statystyczny w cyklicznym dokumencie pt. "Ochrona środowiska" podsumował zużycie nawozów w roku gospodarczym 2019/2020.


Zastosowanie wieloskładnikowych nawozów mineralnych (NPK) zawierających azot (N), fosfor (P) i potas (K) w postaci przyswajalnej przez rośliny wyniosło 2,0 mln ton i zwiększyło się przez rok o 0,05 mln ton. Zużycie nawozów azotowych i fosforowych poszło w górę odpowiednio o 4 i 4,5 proc., a potasowych zmniejszyło się o 1,6 proc.

"Na 1 ha użytków rolnych w roku gospodarczym 2019/2020 zużyto 133 kg nawozów mineralnych, podczas gdy w roku 1999/2000 86 kg/1 ha. Najwięcej zastosowano nawozów wapniowych – 91 kg/1 ha użytków rolnych, natomiast zużycie nawozów fosforowych wyniosło 24 kg/1 ha" – wyliczył GUS.

Jeśli chodzi o tzw. nawożenie naturalne, podstawowym z nawozów pozostaje pochodzący od zwierząt gospodarskich obornik. Jak zaznacza GUS, jego najwyższe wykorzystanie odnotowano w roku gospodarczym 2009/2010 (61 kg na 1 ha użytków rolnych). W kolejnych latach zużycie obornika utrzymywało się na poziomie ok. 40 kg na 1 ha użytków rolnych. W roku gospodarczym 2019/2020 także wyniosło 40 kg na 1 ha, co oznacza, że np. w stosunku do roku gospodarczego 2015/2016 zmalało o 1 kg na ha użytków rolnych.

"Ograniczenie sposobu nawożenia wykorzystującego obornik może być spowodowane spadkiem hodowli bydła i trzody chlewnej w gospodarstwach rolnych i tym samym spadkiem produkcji tego nawozu" – wskazują statystycy.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”