Już czas zamawiać szczepionki bakteryjne
szczepionka_bakteryjna
Szczepionka bakteryjna dla soi. Foto_Arkadiusz_Artyszak
Rolnicy, którzy planują uprawiać soję w tym roku powinni już zamawiać szczepionki bakteryjne. Chodzi o sytuacje, gdy soja na danym polu będzie uprawiana po raz pierwszy i w związku z tym w glebie nie ma bakterii, które żyją w symbiozie z tym gatunkiem.
Podobnie szczepionka jest nieodzowna w przypadku innych bobowatych (motylkowatych), które na danym polu nie były do tej pory uprawiane lub przerwa w ich uprawie jest zbyt długa.
Szczepionki zawierają liczne, żywe kultury bakterii brodawkowych. Bakterie te tworzą układy symbiotyczne z roślinami bobowatymi. Prawie każdy gatunek roślin bobowatych ma specyficzny gatunek bakterii, z którym nawiązuje symbiozę.
Proces symbiozy polega na tworzeniu przez roślinę brodawek korzeniowych, wewnątrz których żyją bakterie brodawkowe, zdolne do wiązania azotu atmosferycznego. Znaczną część związanego azotu bakterie przekazują roślinie, a w zamian uzyskują związki energetyczne. Gdy brodawki obumrą, wówczas bakterie przedostają się do gleby, w której mogą przebywać przez wiele lat.
Ceny szczepionek są bardzo zróżnicowane. Na przykład, u jednego ze znanych krajowych producentów trzeba za szczepionkę dla soi zapłacić niecałe 40 zł/ha (w tym 23 proc. podatku VAT). Natomiast u drugiego ponad dwukrotnie więcej.
Niektórzy producenci szczepionek bakteryjnych proszą o składanie zamówień na dwa miesiące przed siewem. W przypadku łubinów, grochu czy bobiku, przy wczesnej wiośnie przypada on na 3. a nawet 2. dekadę marca, czyli dokładnie za 2 miesiące.
Zwlekanie z zakupem może spowodować, że ze względu na natłok chętnych do zakupu na szczepionkę trzeba będzie poczekać i w efekcie dojdzie do opóźnienia siewu. Jest to szczególnie szkodliwe w przypadku gatunków wymagających wczesnych siewów.
