Copy LinkXFacebookShare

Jak zadbać o glebę w dobie zmian klimatu oraz postępującej jej degradacji? Odpowiedzi są w przyrodzie

Klimat się zmienia, co nie ulega już wątpliwości. Jakie to niesie skutki dla produkcji roślinnej i czy stosując odpowiednią uprawę można ograniczyć ich negatywny wpływ? 
 
Zmianom klimatycznym towarzyszy: wzrost częstotliwości ekstremalnych zjawisk pogodowych, średnich temperatur, wzrost liczby dni upalnych, zmniejszenie liczby dni mroźnych i z okrywą śnieżną, a także wzrost zawartość dwutlenku węgla w atmosferze. 
 
Ma to swoje skutki dla produkcji roślinnej. Dr hab. Tomasz Piechota z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wymienia m.in.:
 
  • zmiany terminów fenologicznych – przesunięcie stref klimatycznych, zaburzenie relacji roślina-zapylacz,
  • wydłużenie okresu wegetacyjnego
  • wzrost ewapotranspiracji (transpiracja z roślin+parowanie z gleby), a co za tym idzie wzrost zapotrzebowania na wodę
  • wzrost częstotliwości uszkodzeń przez zjawiska pogodowe (fale gorąca, przymrozki, gradobicia, podtopienia)
  • skracanie długości wegetacji  niektórych gatunków szczególnie wrażliwych na wysokie temperatury (przyspieszone dojrzewanie roślin przez upały) 
  • większa efektywność fotosyntezy dzięki większej dostępności CO2
  • wydłużenie sezonu aktywności agrofagów oraz wzrost liczby pokoleń
  • pojawienie się nowych agrofagów z cieplejszych regionów
 
Zmiany klimatyczne wraz z narastającą presją działalności ludzkiej negatywnie oddziałują także na glebę. Wystarczy wymienić intensywną uprawę roli, specjalizację produkcji, uproszczenie zmianowania oraz nawożenia. 
 
– Na świecie obserwowany jest ubytek próchnicy w glebie. Wszystkie pozostałe negatywne zjawiska w niej zachodzące powiązane są z tym ubytkiem tworząc błędne koło. Za spadkiem zawartości próchnicy idzie bowiem pogorszenie się jej struktury, nadmierne zagęszczenie gleby – tworzenie się skorupy glebowej, podeszwy płużnej, ogólne zagęszczenie podglebia – pogorszenie  infiltracji wodnej oraz wzrost erozji wodnej i wietrznej, co dalej potęguje ubytek masy organicznej – wymienia dr Piechota. 
 
To negatywnie oddziałuje na rośliny. Wpływa na gorszy rozwój korzeni, niedobory wody, trudności w pobieraniu składników, a w konsekwencji na obniżenie plonów. 
 
Co robić? Jak przygotować się na zmiany klimatyczne, które fundują nam coraz bardziej ekstremalne zjawiska pogodowe, w warunkach pogarszającej się jakości gleb? Jak zwiększyć zdolności przystosowawcze sektora rolnego poczynając od gleby? 
 
Trzy filary 
 
– Sprawa jest w zasadzie dziecinnie prosta. Skoro odejście od tego co robiła przyroda spowodowało tak drastyczne niekorzystne zmiany, to powinniśmy po prostu do tego wrócić – wskazuje dr Piechota. Ona eksperymentuje z glebą, z roślinami lądowymi setki milionów lat. I przez ten czas nie wymyśliła nic lepszego od bioróżnorodności – dodaje. 
 
– Naturalne, stabilne ekosystemu posiadają trzy główne cechy. Pierwsza to wspomniana bioróżnorodność, a więc różne gatunki roślin. Po drugie ta gleba nigdy nie jest spulchniana, zruszana, czyli nie ma ubytku materii organicznej. A wręcz odwrotnie, przybywa jej z opadłych części roślinnych i resztek korzeni. Trzecia sprawa to gleba nigdy nie jest odkryta, a więc nie jest narażona na bezpośrednie działanie wiatru, deszczu i słońca – mówi dr Piechota. 
 
– Skoro to działa w przyrodzie, to pozostaje nam próba naśladownictwa. Dlatego stworzono ideę rolnictwa konserwującego bazującego na trzech filarach: minimum uprawy roli, stałe pokrycie powierzchni gruntu oraz bioróżnorodność – podkreśla dr Piechota. 
 
– Jeśli ktoś chce radykalnie podejść do tematu i uzyskać dobre efekty, to powinien przejść na zasady rolnictwa konserwującego, a taką podstawą, początkiem jest uprawa konserwująca – wskazuje. 
 
Uprawa konserwująca to minimum 30% powierzchni pola pokryte resztkami roślinnymi. 
  • ograniczenie erozji wodnej i wietrznej
  • ograniczenie bezproduktywnego parowania
  • warunki do życia dla pożytecznej fauny
  • zahamowanie wzrostu chwastów
 
Systemów, które mogą spełniać te założenia jest bardzo dużo (siew bezpośredni, uprawa pasowa, uprawa uproszczona powierzchniowa, uprawa uproszczona głęboka). 
 
  •   Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”