Copy LinkXFacebookShare

Będzie protest przed cukrownią

Plantatorzy buraka cukrowego z Zamojszczyzny (woj. lubelskie) nie odpuszczają i na najbliższy piątek 4 grudnia zapowiadają protest przed należącą do Krajowej Spółki Cukrowej – Cukrownią Werbkowice. 
 
Nie są zadowoleni z ustaleń Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego z zarządem KSC. 
 
Cała sprawa zaczęła się pod koniec października, kiedy grupa 8 rolników z gminy Miączyn złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Cukrowni Werbkowice do Prokuratury Rejonowej w Hrubieszowie i Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Wskazywali na duże różnice w zawartości cukru w korzeniach przebadanych przez cukrownię oraz przez nich samych w różnych, niezależnych laboratoriach. U jednego z rolników różnica ta miała wynosić 3,9%. 
 
Jak się okazało, niezadowolonych plantatorów jest znacznie więcej niż ośmiu. Dlatego postanowili się skrzyknąć i zorganizować protest. 6 listopada przed Cukrownię Werbkowice przyjechało ok. 100 rolników, z którymi spotkali się dyrektor cukrowni Maryla Szymczuk oraz Artur Majewski, dyrektor surowcowy. 
 
Rozmowy z KSC
 
Tego samego dnia KSC opublikowała komunikat po spotkaniu Rady Związków Plantatorów Buraka Cukrowego z zarządem KSC, w którym to producent cukru zobowiązał się do przeprowadzenia badania sprawdzającego polaryzację buraków cukrowych dostarczanych przez plantatorów w niezależnym laboratorium, przy udziale przedstawiciela związków (po 20 prób w każdym oddziale). 
 
Zarząd KSC przedstawił też propozycję premii lojalnościowej dla plantatorów w wysokości 1 euro netto za tonę fizyczną buraków kontraktowanych, dostarczonych w obecnej kampanii 2020/2021, w przypadku zawarcia umowy kontraktacji buraków cukrowych na dostawy w przyszłej kampanii – 2021/2022. 
 
Natomiast związki plantatorów przedstawiły propozycję ceny buraków kontraktowanych w umowie kontraktacji na rok gospodarczy 2021/2022. Miałaby wynieść 28 euro/t przy 16-proc. zawartości cukru. 12 listopada podczas kolejnego spotkania stawka ta została przez KSC zaakceptowana. 
 
Czwarty punkt ustaleń dotyczył przystąpienia KSC i rady związków plantatorów do prac nad aktualizacją instrukcji odbioru buraków cukrowych. 
 
W ostatnich dniach ukazał się kolejny komunikat KSC, w którym producent cukru informuje o wywiązaniu się z pierwszego punktu ustaleń, czyli wykonania badań sprawdzających polaryzację  we wszystkich cukrowniach spółki (w dwóch niezależnych laboratoriach), w obecności przedstawicieli plantatorów. „Uzyskane wyniki potwierdziły właściwe określanie polaryzacji i poprawność analiz wykonywanych we wszystkich laboratoriach surowcowych na liniach oceny surowca w poszczególnych Oddziałach KSC S.A.” – czytamy w komunikacie KSC. 
 
Nie dają wiary 
 
Wiesław Sokołowski z Mircza, plantator buraka cukrowego i zarazem jeden z organizatorów piątkowego protestu nie ukrywa, że spodziewał się takiego wyniku badań sprawdzających oraz komunikatu KSC. Inaczej spółka musiałaby się przyznać do błędu. 
 
Wskazuje, że rolnicy mają swoje wyniki badań. Jak się okazuje, Lubelska Izba Rolnicza zatrudniła zaprzysiężonego próbobiorcę, który jeździł po gospodarstwach i pobierał po dwie próby z pryzmy, już po doczyszczeniu korzeni. Jak dowiedzieliśmy się dzisiaj od prezesa LIR Gustawa Jędrejka, badania tych korzeni wykazały wyższą zawartość cukru o 0,11 – 1,2% w porównaniu do wyników cukrowni. Prezes LIR obiecuje, że w najbliższych dniach izba opublikuje całość wyników na swojej stronie internetowej. 
 
Jak przyznaje Sokołowski to mniejsze różnice od podawanych przez niektórych rolników badających korzenie na własną rękę, ale jednak różnice. – Jeśli odniesiemy je do całej masy oddawanych korzeni, to straty plantatora mogą być bardzo duże. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w tym roku mamy wyjątkowo niską polaryzację, dlatego każdy procent w górę jest na wagę złota – podkreśla plantator. 
 
Uważa też, że zaproponowane przez KSC 1 euro/t premii lojalnościowej to zbyt mała pomoc, która nie poprawi znacząco sytuacji rolników, w tym trudnym dla uprawy buraka roku. Dlatego w piątek rolnicy będą domagali się obniżenia z 16 do 14% standardowej polaryzacji, przy której kontraktowane były korzenie. – Będziemy walczyć o opłacalność uprawy buraka cukrowego. Bez niej, rolnicy zrezygnują w przyszłym roku z ich siewu – podkreśla. 
 
Kolejnym postulatem ma być zmiana instrukcji odbioru buraków cukrowych, by jej zapisy nie dawały pola do nadużyć, przy określaniu wielkości zanieczyszczeń. 
 
Sokołowski wskazuje, że rolnicy są rozczarowani postawą związków plantatorów buraka cukrowego, które w ich opinii nie dbają właściwie o interesy gospodarstw zajmujących się uprawą buraka. Dlatego też zdecydowali się działać na własną rękę, poza związkami. Protest rozpoczną o godzinie 9. 
 
 
 
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”