Copy LinkXFacebookShare

Ostra odpowiedź organizacji rolniczych na działania ekologów

Wiadomość o złożeniu 15 listopada zawiadomienia do prokuratury na ministra rolnictwa przez Greenpeace oraz Fundację Frank Bold w sprawie wydania czasowych zezwoleń dla zapraw z grupy neonikotynoidów do ochrony rzepaku ozimego i buraków cukrowych, rozsierdziło organizacje rolnicze.

"Kolejny raz Greenpeace pokazuje, że potrafi tylko atakować, a nie rozwiązywać konstruktywnie ważne problemy w rolnictwie" – grzmi we wspólnym oświadczeniu Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych oraz Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego.

KZPRiRB przypomina, że w zeszłym roku zwróciło się z dwoma listami otwartymi do prezesa Greenpeace Polska. Chodziło o propozycję merytorycznej dyskusji na temat sposobów skutecznej ochrony rzepaku w Polsce, przyjaznych dla środowiska i bezpiecznych dla pszczół, bez zapraw z grupy neonikotynoidów. Do dzisiaj zrzeszenie nie otrzymało odpowiedzi.

– Od 17 miesięcy czekamy na odpowiedź Greenpeace na nasze listy otwarte. Mają czas atakować w mediach, zbierać pieniądze, a lekceważą dobrą wolę odpowiedzialnych rolników – mówi Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych.

– Zaskakujące jest działanie Greenpeace, które nie ma nic wspólnego z ochroną środowiska, bo brak zapraw powoduje konieczność wielokrotnych oprysków. Czy mamy nie uprawiać rzepaku w Polsce, czy mamy stosować coraz więcej mniej skutecznej chemii? Warto pamiętać, że pszczoły potrzebują rzepaku, a ponadto bez stabilnej produkcji rzepaku nie da się w Polsce zrealizować ambitnego planu uniezależniania się od pasz GMO – dodaje Młodecki.

Z kolei Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego przypomina, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) stwierdził, że ryzyko dla owadów zapylających wynikające ze stosowania neonikotynoidów w burakach cukrowych jest niskie i związane jedynie z kolejnymi uprawami wysiewanymi na tym samym polu.

Komisja Europejska nie wzięła jednak pod uwagę tego, że rośliny uprawiane po burakach cukrowych w Polsce to głównie zboża, które nie są atrakcyjne dla pszczół, stąd stosowanie neonikotynoidów jest bezpieczne dla owadów zapylających.

– Wierzymy w zdrowy rozsądek opinii publicznej, która nie pozwoli się zmanipulować lobby aktywistów. Przypominamy, że neonikotynoidy w burakach są obecnie stosowane w Polsce, a rodzin pszczelich systematycznie przybywa – zaznacza Krzysztof Nykiel, prezes zarządu głównego Krajowego Związku Plantatorów Buraka Cukrowego.

Warto podkreślić, że dotychczas 12 krajów unijnych udzieliło już czasowych zezwoleń kryzysowych dla zapraw z grupy neonikotynoidów.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”