Copy LinkXFacebookShare

Pieniądze na wapnowanie? Nie ma się co łudzić

Na wsparcie z ministerstwa środowiska dotyczącego wapnowania gleb raczej nie ma co liczyć. Urzędnicy resortu wskazują na wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i potrzebę analizy zasadności takich wydatków.

Ministerstwo w piśmie do m.in. izb rolniczych i ministerstwa rolnictwa przyznaje, że otrzymuje informacje dotyczące degradacji gleb oraz nakładów niezbędnych do zachowania ich odpowiedniego stanu.

Szczególne potrzeby dotyczą wapnowania gleb użytkowanych rolniczo, ze względu na ich charakterystykę chemiczną. Jednocześnie resort zastrzega, że jego stanowisko w tej sprawie jest niezmienne od 2017 r.

A jest ono takie, że w sytuacji, gdy z oceny wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej będzie wynikać, że wapnowanie gleb może przyczynić się do polepszenia jakości środowiska, a ponadto udowodnione zostaną środowiskowe przesłanki wykonania zabiegu ministerstwo "nie identyfikuje zasadniczych przeszkód dla wsparcia przedsięwzięć".

Dotyczy to również finansowania tego zabiegu ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

"Pomoc musi być jednak zgodna z przepisami obowiązującego prawa, w tym nie stać w sprzeczności z zasadą zanieczyszczający płaci, być zabiegiem mającym na celu poprawę jakości środowiska (a nie zabiegiem agrotechnicznym mającym skutkować zwiększeniem efektywności wykorzystania zasobów rolnych)" – wskazuje MŚ.


Według urzędników, analiza taka ma szczególne uzasadnienie w sytuacji ograniczonych zasobów finansowych, którymi dysponują instytucje ochrony środowiska oraz konieczności realizacji zadań wynikających wprost z przepisów prawa ochrony środowiska.
 
Niezrealizowanie tych ostatnich skutkowałoby bowiem niewdrożeniem przez Polskę przepisów prawa Unii Europejskiej.

Podsumowując, spychanie możliwości uruchomienia ewentualnej pomocy w kwestii wapnowania na wojewódzkie fundusze, przy jednoczesnym obwarowywaniu jej zasadności, nie wróży raczej, by w jakiejś masowej skali wsparcie się pojawiło.

W tej sytuacji rolnikom nie pozostaje nic innego jak czekać na spełnienie obietnic składanych przez ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który często podkreślał konieczność prowadzenia działań na rzecz żyzności gleb i wprowadzenia w tym celu m.in programu wapnowania.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”