Copy LinkXFacebookShare

„Popiół” na polach. Susza znowu poważnie zagraża uprawom

„Całkiem niedawno wielu rolników wyrażało niezadowolenie, że nie może wjechać na pola, bo jest zbyt mokro. Z powodu braku w ostatnim czasie znaczących opadów deszczu, obecnie niestety mamy już zdecydowane objawy suszy” – wskazuje Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR).

Jak zaznacza WIR na swojej stronie internetowej, do tego dochodzi jeszcze wiatr oraz – w ciągu dnia – nasłonecznienie i coraz wyższa temperatura.

„Najgorsza sytuacja jest na glebach słabych klas bonitacyjnych. Wierzchnia warstwa gleby, tj. 0-7 cm, można powiedzieć na większości obszaru Polski, jest przesuszona. Podobna sytuacja jest na głębokości 7-28 cm. Obecnie nie widać przesycenia gleby wodą. W wielu uprawach widać natomiast zwijające się liście i usychanie roślin. Tym bardziej, że plantacje zostały osłabione niedawnymi przymrozkami. Sytuacja może się jeszcze pogłębić, gdyż prognozy meteorologiczne w najbliższym czasie nie przewidują znaczących opadów, które mogłyby zasilić rośliny i poprawić sytuację nawilgocenia gleby” – czytamy na portalu wielkopolskiej izby.

Jak tam dodano, trzeba się cieszyć z tego, że w nielicznych miejscach są jeszcze zastoiska wodne, bo one oddziałują bezpośrednio na sąsiadujące rośliny.

„Co prawda w miejscu zastoisk roślin nie ma, ale za to sąsiadujące rośliny mają dostęp do wody. Należałoby, jeśli to możliwe, zatrzymać najdłużej wodę w urządzeniach melioracyjnych: rowach, drenach, itd. Podsiąkanie wody złagodzi jej niedobory w uprawach, a rośliny będą mogły się rozwijać prawidłowo” – wskazuje WIR.

Jednocześnie zwraca uwagę na stan wody w rzekach Polski, który w zdecydowanej większości kształtuje się na poziomie wód niskich i średnich.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”