Copy LinkXFacebookShare

Rekultywacja odłogów

Przywrócenie kilkunastoletniego odłogu do „stanu używalności” nie jest łatwym zadaniem, wymaga to dużego nakładu pracy i czasu. Niewielu rolników decyduje się na przejęcie bardzo zaniedbanych działek. W moim gospodarstwie znajduje się już kilkanaście hektarów gruntów ornych ocalonych z odłogowania. Przeważnie były to kilkuletnie odłogi, których uprawa nie była bardzo kosztowna i czasochłonna.

Jesienią 2015 roku zdecydowałem się jednak na wydzierżawienie bardzo zaniedbanej działki o powierzchni 5,5 ha położonej we wsi Krężce (gmina Maków), na której nic nie uprawiano od kilkunastu lat, poza fragmentem, na którym przez pewien czas była łąka.

Praca przy rekultywacji pola rozpoczęła się od wycinania "brzózek".  Całość prac związanych z pozbyciem się ich z pola trwała kilka dni. Posiadanie własnej koparko-ładowarki przyczyniło się w dużym stopniu do obniżenia kosztów.

Całą powierzchnię pola zajmowały chwasty i trawa po byłej łące. Wyróżniającymi się liczebnością gatunkami chwastów były: perz właściwy, który dobrze przykrywał powierzchnię całego pola, nawłoć kanadyjska i ostrożeń polny, które w pełni dojrzałości osiągają duże wysokości.

Obecność tych chwastów zmusiła mnie do wykoszenia całego pola rozdrabniaczem sadowniczym, ponieważ obecność dużej ilości chwastów uniemożliwiała wykonanie jakiegokolwiek zabiegu agrotechnicznego.

Po wielu godzinach i dniach spędzonych na oczyszczaniu pola z roślin znajdujących się na jego powierzchni przyszedł czas na wykonanie orki. Z racji gruntów charakteryzujących się dużą wilgotnością i występującym zadarnieniem zabieg ten nie należał do najprostszych. Pomimo dużej staranności i wykonania orki na głębokość 25 cm nie udało się uzyskać satysfakcjonującego efektu i przykrycia wszystkich roślin porastających pole.

Praca przy rekultywacji odłogu wymaga poświęcenia dużo czasu. W moim przypadku od momentu wejścia na pole z piłą spalinową do momentu zakończenia orki minął prawie miesiąc. Prace wykonywane były po zajęciach na uczelni i w dni, w których pogoda na to pozwalała.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”