Copy LinkXFacebookShare

Rolnictwo regeneracyjne może przynieść dodatkowe korzyści

Pojęcie rolnictwa regeneracyjnego jest na razie w Polsce mało znane, ale niedługo wiedza na ten temat wzrośnie, bo taki sposób uprawy gleby będzie przynosił rolnikom dodatkowe korzyści w postaci sprzedaży tzw. kredytów węglowych – informuje Bank BNP Paribas.

Jak wynika z badania "Postrzeganie rolnictwa regeneracyjnego w Polsce", które na zlecenie banku przeprowadziła firma badawcza Martin&Jacob, 38 proc. gospodarzy nie wiedziało czym jest rolnictwo regeneracyjne, ale podobna liczba prawidłowo kojarzy je z ochroną środowiska, poprawą właściwości gleby oraz redukcją gazów cieplarnianych.

Rolnictwo regeneracyjne to model produkcji rolnej, który podnosi żywotność gleby i zwiększa jej potencjał do wychwytywania z atmosfery CO2, poprawia ilość i jakość plonów, pozwalając oszczędzać wydatki na nawozy i środki ochrony roślin.

Według Banku BNP Paribas, już niedługo producenci rolni w Polsce będą mogli na większą skalę czerpać z takiego rolnictwa dodatkową korzyść – uzyskiwać przychody ze sprzedaży tzw. kredytów węglowych czyli prawa do sprzedaży 1 tony pochłoniętego przez glebę CO2. Na razie jednak wiedza o tych kredytach jest znikoma.

Z badania wynika, że aż 57 proc. badanych nigdy nie zetknęło się z tym pojęciem, a jedynie 8 proc. deklaruje, że wie, co ono oznacza. Badanie zostało przeprowadzone na próbie 595 rolników w styczniu i lutym. Badanie pokazało jednocześnie, że choć producenci nie mają pogłębionej wiedzy na temat rolnictwa regeneracyjnego, to zgodne z nim sposoby uprawy są im dobrze znane.


Jak się okazuje, aż 7 z 14 wymienianych przez Komisję Europejską praktyk regeneracyjnych jest stosowanych przez więcej niż 1/3 z nich. Najczęściej spotykany jest płodozmian, który stosuje aż 64 proc. respondentów.

Inne częste praktyki to: wapnowanie gleby, zagospodarowanie resztek pożniwnych, utrzymanie stałych użytków zielonych, racjonalna gospodarka nawozami, szybkie przyorywanie nawozów naturalnych oraz utrzymanie pokrywy roślinnej i międzyplonu.

Aby rolnicy mogli czerpać większe korzyści z rolnictwa regeneracyjnego, najpierw muszą zacząć badać zawartość materii organicznej w swojej glebie i poznać jej zdolność do wiązania dwutlenku węgla. Z badania wynika, że 39 proc. rolników w ogóle nie bada gleby.

Wyliczenia ekspertów wskazują, że koszty, które trzeba ponieść na początku w związku z wdrożeniem praktyk regeneracyjnych zwracają się po 2 latach. Główne korzyści w średnim terminie – to większe i lepszej jakości plony oraz oszczędności na nawozach i środkach ochrony roślin.
 

  • Krok po kroku w zakresie doboru odmian, nawożenia i ochrony. Zamów prenumeratę miesięcznika "Nowoczesna Uprawa" już teraz

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”