Copy LinkXFacebookShare

Rzepakowe pola na Lubelszczyźnie

Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych zorganizowało, jak co roku „Rzepakowe Pola”, czyli spotkanie na demonstracyjnych polach rzepaku. 11 czerwca takie spotkanie odbyło się w Plebanii Woli (powiat parczewski) w gospodarstwie Arkadiusza Drabko.

Arkadiusz Drabko prowadzi gospodarstwo od 16 lat. Obecnie na 270 ha ziemi uprawia rzepak ozimy, pszenicę ozimą, jęczmień browarny, kukurydzę i żyto ozime. Produkuje też materiał siewny. W gospodarstwie prowadzone są doświadczenia sprawdzające plonowanie różnych odmian zbóż, rzepaku i kukurydzy.

Prowadzone są też doświadczenia z różnymi nawozami, doświadczenia badające skuteczność nowych środków ochrony roślin oraz doświadczenia sprawdzające nawozy dolistne i biostymulatory. Efektem tych doświadczeń są wysokie plony uzyskiwane w gospodarstwie – wyższe o 40-55 proc. niż średnie plony uzyskiwane w gminie.

Zwiedzający mogli obejrzeć i porównać 40 odmian rzepaku ozimego oraz 10 odmian pszenicy ozimej. Rolnicy mogli też dowiedzieć się, jakie nawozy i środki ochrony zastosowano oraz jaki plon daje konkretna odmiana.

Po lustracji pól rozpoczęła się konferencja „Problemy agrotechniczne i rynkowe związane z produkcją rzepaku”. – To już 13. spotkanie na Polach Demonstracyjnych rzepaku, pszenic, a od tego roku również soi – powiedział Szymon Kuczyński, wiceprezes KZPRiRB podczas otwarcia konferencji.

– Gdy spotkaliśmy się 10 lat temu, w Polsce zbierano 700-800 tys. ton rzepaku, a w minionym 2014 roku zebrano około 3 mln 200 tys. ton. Stało się to dzięki wprowadzeniu biopaliw. Do roku 2020 udział biopaliw w paliwach tradycyjnych powinien wynosić 10 proc., a tym samym zapotrzebowanie na rzepak przekroczy 3,5 mln ton. Uprawa rzepaku ma duże znaczenie dla gospodarstw rolnych jako element stabilizujący dochody, jako roślina umożliwiająca dywersyfikację upraw, stanowiąca ponadto doskonały pożytek dla pszczół – dodał Kuczyński.

Odmiany rzepaku uprawiane na Lubelszczyźnie przedstawił dr inż. Marian Sekulski, dyrektor Stacji Doświadczalnej Oceny Odmian COBORU w Ciciborze Dużym. Dr Witold Szczepaniak z Uniwersytetu w Poznaniu omówił rolę dokarmiania dolistnego oraz nawożenie soi. Podkreślił też, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie dla roślin.

– Według naszych ekspertów rynek rzepaku w tym roku będzie nadal rynkiem stabilnym, przewidywalnym i zrównoważonym – uważa Paweł Pintwała z Bank BGŻ BNP Paribas. – Ciekawostką jest to, że polski rzepak jest poszukiwany na rynku europejskim. Dane z miesiąca maja wskazują, że na rynku będzie mniej rzepaku, głównie w Niemczech i Czechach, prawie o 15 proc. Analiza wskazuje, że również na polskim rynku może być od 5 do 9 proc. mniej niż w ubiegłym roku, ale trzeba pamiętać, że ubiegły rok był rokiem rekordowym. Prognozy przewidują, że w sezonie będzie 2,9 mln ton rzepaku. Cena z poziomu 1350-1400 zł poszła w górę. Kontrakty lipcowe są aktualnie w cenie 376 euro, czyli mniej więcej 1540 zł, natomiast kontrakty listopadowe są już w granicach 379 euro, czyli prawie 1600 zł za tonę rzepaku. A ceny stale rosną.

– Dzisiejsze spotkanie jest udane, gdyż przyjechała duża grupa rolników. Widać, że zainteresowanie tematem rzepaku, jego produkcją i sprzedażą jest duże – powiedział Arkadiusz Drabko, wiceprezes Okręgu Lubelskiego KZPRiRB. – Na polach pokazowych, na których się spotkaliśmy, nie prowadzę ścisłych doświadczeń. Rolnicy mogą zapoznać się z odmianami, które plonują w moim gospodarstwie. Mamy tu też pokaz roślin białkowych, jak soja czy groch, do uprawy których zachęcamy rolników. Co ważne, od 13 lat organizowania naszych spotkań uprawa rzepaku w powiecie parczewskim zwiększyła się dziesięciokrotnie.  

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”