Słabe plony, niskie zaolejenie
rzepak_lipiec_2018_6
W tym roku rolnicy uzyskują z hektara od 1,5 do 3,5 t/ha rzepaku. Foto_Arkadiusz Artyszak
– W skali kraju rzepak zebrano już z ponad 70 proc. areału – ocenia Juliusz Młodecki, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych oraz producent rzepaku z woj. kujawsko-pomorskiego.
– Rzepak udało się już zebrać w południowej i środkowej Polsce, w północnej pozostało jeszcze trochę plantacji do skoszenia – wskazuje Młodecki. Podobnie jak w przypadku zbóż, tak i w rzepaku plony nie zachwycają. Jak podkreśla prezes KZPRiRB, są one bardzo zróżnicowane, zależą od klasy gleby, na której rósł rzepak. – Na słabszych glebach są bardzo rozczarowujące. Na lepszych bywa różnie – mówi.
– W rejonach, w których susza najmocniej dała się we znaki, jak Wielkopolska czy województwo lubuskie tam zbierano od 1,5 do 2 ton z hektara, maksymalnie 2,5 tony. W pozostałych rejonach najczęściej od 2 do 3 ton z hektara, maksymalnie do 3,5 ton z hektara – dodaje Młodecki.
– Te plony są o tyle rozczarowujące, że jeszcze na początku czerwca wydawało się, że jest dobrze, a rzepak będzie plonował zdecydowanie powyżej 3 ton z hektara. Upały spowodowały jednak, że nie dojrzał, ale zasechł. Nasiona mają niską masę tysiąca ziaren. Wśród rolników utarło się nawet powiedzenie – być może trochę na wyrost – że nasiona są drobne jak mak – mówi prezes KZPRiRB.
Młodecki zwraca także uwagę na bardzo niski w tym roku poziom zaolejenie nasion rzepaku, często nie przekraczający 40 proc., co zdarza się po raz pierwszy w historii. – Do tej pory nikt za bardzo nie interesował się tą cechą, ponieważ u nas nie płaci się za zaolejenie, może poza jakimiś indywidualnymi kontraktami – wskazuje prezes KZPRiRB podkreślając, że niskie zaolejenie w tym roku, to nie tylko nasz problem, ale także rolników z innych europejskich krajów.
Także Elewarr w przesłanej nam informacji nt. plonów i jakości nasion rzepaku z tegorocznych zbiorów zwraca uwagę, że są drobniejsze, słabiej wykształcone i mają niższe zaolejenie niż rok temu.
Średnie wartości parametrów jakościowych rzepaku dostarczonych dotychczas do Elewarru:
- wilgotność – 10%,
- zawartość kwasu erukowego – w normie,
- zawartość glukozynolanów – w normie,
- zaolejenie – wyraźnie niższe niż rok temu, bywa poniżej 40%,
- zawartość zanieczyszczeń – w normie,
Elewarr zwraca uwagę, że w niektórych rejonach występują problemy z pleśnią. Natomiast jeśli chodzi o plony, to nie podając konkretnych wartości wskazuje, że nieznacznie, ale są wyższe od ubiegłorocznych, które – należy przypomnieć – że były dramatycznie niskie.
Podobną ocenę wydał w opublikowanym 31 lipca „Wstępnym szacunku głównych ziemiopłodów rolnych i ogrodniczych w 2019 roku” Główny Urząd Statystyczny. "Zbiory rzepaku i rzepiku wstępnie oszacowano na 2,3 mln t, tj. o około 4% więcej od ubiegłorocznych, ale przewiduje się pogorszenie jakości" – napisał GUS. Powierzchnię uprawy rzepaku ocenił na ok. 0,8 mln ha, co oznacza, że jest o 3% mniejsza od ubiegłorocznej.
– Na początku czerwca zakładaliśmy, że zbiory wyniosą 2,6 mln t, ale teraz myślę, że można zgodzić się z szacunkiem GUS, że będzie to około 2,3 miliona ton – mówi Młodecki.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
