Dopłacać do ograniczania produkcji w sadach?
obraz_042-gal
Zbiory z plantacji jagodowych będą w tym roku niższe o 15 proc. Foto_Krzysztof Zacharuk
Ceny owoców, zwłaszcza miękkich, w skupach pozwalają pokryć ledwie cześć kosztów produkcji. Czy sadownikom mogłyby pomóc unijne rekompensaty za ograniczanie produkcji?
Problem niskich cen skupowych dla takich owoców, jak porzeczka czarna czy wiśnia dotyczy całego kraju.
"Cena, jaką uzyskują rolnicy za surowiec odstawiany do punktów skupu czy bezpośrednio do przetwórstwa pokrywa 1/3 kosztów produkcji w przypadku porzeczki czarnej i 1/2 w przypadku wiśni. Tegoroczne ceny porzeczek czarnych i wiśni są kilkakrotnie niższe od cen notowanych w okresie ostatnich lat, przed wprowadzeniem embarga ze strony Rosji" – skarży się Świętokrzyska Izba Rolnicza w wystąpieniu do ministerstwa rolnictwa.
Prosi o uruchomienie wzorem lat ubiegłych pomocy de minimis. Jak podkreśla, rolnicy nie są odpowiedzialni za kryzys polityczny z Rosją i z tego powodu nie mogą tylko oni ponosić konsekwencji.
"Wnioskujemy o podjęcie pilnych działań w ramach Unii Europejskiej, by tak jak w przypadku producentów mleka, którzy redukują lub ograniczają produkcję mleka i otrzymują z tego tytułu rekompensaty, mechanizm taki można było zastosować dla wszystkich producentów owoców, nie tylko miękkich" – świętokrzyski samorząd rolniczy.
Rolnicy proponuje też, by rekompensata przydzielana była producentowi, który udokumentuje sprzedaż fakturowaną lub by przydzielana była ona po prostu do hektara, tak jak w mechanizmie wsparcia krajowego w oparciu o de minimis.
Świętokrzyska Izba zwraca uwagę, że powtarza się sytuacja z lat ubiegłych. Podmioty skupujące oferują bardzo niskie ceny producentom owoców miękkich, wykorzystując ich brak zorganizowania.
"Uważamy, że w dalszym ciągu powinny być kontynuowane prace przez MRiRW z handlowcami i przetwórcami w sprawie obligatoryjnego obowiązku zawierania umów, w których byłyby takie elementy, jak ilość, jakość, termin dostawy i warunki cenowe. Niezawarcie przez zakłady przetwórcze umów kontraktacyjnych z producentami powinno skutkować brakiem wsparcia i korzystania z funduszy unijnych" – wskazuje ŚIR.
Warto dodać, że minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel wystąpił w ostatnich dniach do prezesa Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji o podjęcie stosownych działań mających na celu zbadanie, czy zachowania rynkowe przedsiębiorców prowadzących skup wiśni nie naruszają zasad konkurencji.
"Z zaprezentowanych przez producentów informacji wynika, że niektóre zakłady przetwórcze skupujące wiśnie mogą stosować porozumienia ograniczające konkurencję, które polegają na ustalaniu zaniżonych cen skupu (tzw. zmowy cenowe)" – podał w komunikacie resort.
