Wykorzystają ścieki do walki z suszą?
obraz_193-gal
Marchew w gminie Michałowice w powiecie pruszkowskim na Mazowszu. Obraz rozpaczy dla producentów, którzy swoje warzywa dostarczają na giełdę w Broniszach. Fot. Krzysztof Zacharuk
Polscy i unijni urzędnicy szukają sposobów na nawodnienie upraw rolnych. W grę wchodzi wykorzystanie wody ze ścieków – informuje "Puls Biznesu".
"PB" zauważa, że w Polsce mamy problem suszy. "Analitycy wieszczą, że w tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, susza przyczyni się do podwyżek cen żywności, nakręcając inflacyjną spiralę" – podaje dziennik.
Zdaniem gazety, problem może złagodzić m.in. budowa zbiorników retencyjnych, ale proces inwestycyjny potrwa wiele lat, wymaga też sporych nakładów finansowych. "Alternatywną opcją jest wykorzystanie w rolnictwie wody ze ścieków. To metoda stosowana m.in. w Izraelu i w państwach południowej Europy. W Polsce zdarza się używanie jej w hodowli ryb" – wskazuje "PB".
Dlatego – jak informuje dziennik – unijni urzędnicy postanowili określić zasady nawadniania oraz parametry, jakie musi spełniać woda ze ścieków wykorzystywana w rolnictwie. Państwa członkowskie natomiast będą musiały zdecydować, czy i w jaki sposób wdrożyć unijne przepisy.
Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zleciła analizy dotyczące problemu braku wody w Polsce. Na ich podstawie wskazano 703 gminy, na których istnieje potencjalne zapotrzebowanie na ponowne wykorzystanie wody z uwagi na deficyt wód powierzchniowych.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
