Copy LinkXFacebookShare

Chleb po 10 złotych? Rolnicy ostrzegają, eksperci uspokajają

Analitycy prognozują, że w Polsce pójdą w górę ceny żywności. Według najnowszych danych resortu rolnictwa straty spowodowane suszą przekroczyły już 2 miliardy złotych.  

W ubiegłym tygodniu pojawiły się szacunki Związku Zawodowego Rolników Rzeczpospolitej "Solidarni". Jego przedstawiciel w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" straszył, że z powodu suszy i ASF mocno podrożeje pieczywo i mięso.

Prognozy rolników wyglądają alarmująco, bo ceny chleba mają według nich wzrosnąć do 8-10 zł za bochenek, a drób, wieprzowina i wołowina mają być o ponad jedną trzecią droższe – informuje z kolei "Gazeta Wyborcza".

Susza jest nie tylko w Polsce i to właśnie sytuacja na świecie w dużej mierze podbija ceny zbóż, w tym pszenicy.

– Ceny rynkowe pszenicy w sierpniu osiągnęły poziom najwyższy od 2014 roku. Będzie miało to przełożenie na wzrost cen detalicznych pieczywa – mówi Mariusz Dziwulski z PKO BP.

– Jednak szacować można, że w odniesieniu do wzrostu cen samego surowca, pieczywo nie podrożeje więcej niż o 10 proc. w skali roku. Warto dodać, że w kierunku wzrostów oddziałują również inne czynniki – drożejąca ropa oraz rosnący poziom kosztów pracy – dodaje ekspert.


– Na początku sierpnia w zakładach monitorowanych przez MRiRW średnia cena pszenicy konsumpcyjnej była wyższa o 4 proc. w porównaniu do początku lipca, ale już o 16 proc. wyższa w relacji do analogicznego okresu roku 2017. Warto zauważyć, że w bieżącym roku niska podaż ziarna spowodowała, że pomimo trwających zbiorów ceny rosły – podkreśla z kolei Grzegorz Rykaczewski z BZ WBK.

Twierdzi, że mimo wszystko ceny nie będą rosły gwałtownie, dzięki globalnym zapasom pszenicy. – Cena pszenicy stanowi średnio ok. 15 proc. ceny detalicznej chleba. W rezultacie nawet kilkunastoprocentowa podwyżka cen zbóż tylko w ograniczonym zakresie zwiększy dynamikę wzrostu cen pieczywa – uspokaja.

Ministerstwo rolnictwa też nie uważa, by szacunki wzrostu cen, jakie podają rolnicy, miały się sprawdzić. – Zbiory zbóż, szczególnie zbóż jarych, a także fakt, że jesteśmy uczestnikami globalnego rynku nie dają podstaw do wniosków o tak drastycznym wzroście cen – mówi next.gazeta.pl Małgorzata Książyk z biura prasowego resortu.

źródło: "Gazeta Wyborcza"

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”