Copy LinkXFacebookShare

Żniwa na finiszu. W tym regionie rolnicy zebrali 80 proc. zbóż

Świętokrzyscy rolnicy zebrali już z pól ok. 80 proc. zbóż. Choć plony są wyższe niż w ub. roku, to jednak w przypadku niektórych upraw niższe o 10-15 proc. od tych z 2017 roku – powiedział PAP dyr. Jerzy Pośpiech ze Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.

– Żniwa w porównaniu do roku ubiegłego nie były przyśpieszone z powodu suszy, przebiegają w normalnym terminie. Okresowe deszcze przeważnie nie zakłóciły prac żniwnych. Zboże osiągnęło 13 proc. wilgotności. Stopień zaawansowania żniw jest dość dobry i nie powinno być większych opóźnień w zbiorach – podkreślił Pośpiech.

Do 5 sierpnia w regionie świętokrzyskim skoszono 67 proc. powierzchni pszenicy jarej. W powiatach skarżyskim i koneckim już zakończono żniwa, jeśli chodzi o to zboże, ale w powiecie kieleckim pozostało do skoszenia aż 83 proc. powierzchni upraw. Szacowany plon waha się od 2,8 tony z ha w powiecie kieleckim, do 6 ton w powiecie staszowskim.

100 proc. zbiorów pszenicy ozimej zebrano już w powiatach jędrzejowskim, koneckim i sandomierskim. W regionie skoszono 81 proc. tego zboża, ale w powiecie kieleckim tylko 32 proc. Szacunkowy plon waha się od 2,7 do 6 ton z ha.

– Jeśli chodzi o jęczmień jary, żniwa zostały zakończone już w czterech powiatach: jędrzejowskim, koneckim, skarżyskim i włoszczowskim. W województwie zebrano średnio 73 proc. zbiorów. Najniższy plon to 2,6 tony z ha, a najwyższy 6 ton. Według szacunkowych danych średni plon jeśli chodzi o województwo wyniósł od 3,4 do 3,8 tony z ha – poinformował dyr. Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.

Jęczmień ozimy został zebrany już w większości powiatów. Najniższy plon zanotowano w powiecie kieleckim (3,2 tony z ha), a najwyższy w staszowskim (6 ton z ha).

Owies skoszony został w 63 proc., przy czym w powiecie koneckim zakończono już żniwa, a w powiecie staszowskim, według szacunków, skoszono tylko 32 proc. tego zboża. Plony wahają się od 2,5 tony z ha w powiecie ostrowieckim, do 5 ton w powiecie staszowskim.

Żyto zostało zebrane w 89 proc. W czterech powiatach (sandomierskim, pińczowskim, jędrzejowskim, koneckim) zebrano już 100 proc. plonów. Najwięcej do zebrania (około 53 proc) pozostało w powiecie kieleckim. Najniższe plony żyta zanotowano w powiecie włoszczowskim (2,4 tony z ha), a najwyższe w jędrzejowskim (3,9 tony z ha).

Pszenżyto jare skoszono w 57 proc., ale i w tym przypadku jest duża rozpiętość. W powiecie jędrzejowskim skoszono już 95 proc. tego zboża, a tylko 33 proc. w powiecie kieleckim.

Średnie plony wahają się od 3,2 tony z ha (powiat starachowicki i opatowski), do 4 ton z ha (buski i jędrzejowski).

Pszenżyto ozime zostało skoszone w 62 proc. 100 proc. plonów, jak wynika z szacunkowych danych, zebrano w powiatach koneckim, jędrzejowskim, staszowskim i sandomierskim. Na drugim biegunie jest powiat opatowski, gdzie nie skoszono jeszcze 57 proc. tego zboża. Duże różnice są także w przypadku średniego plonu – od 2,5 tony z ha (powiat skarżyski) do 6 ton z ha (powiat staszowski).

– W przypadku użytków zielonych, zbiór drugiego pokosu siana jest na poziomie 43 proc. W powiatach pińczowskim i staszowskim susza spowodowała, że praktycznie nie będzie zbiorów z tego drugiego pokosu. Bardzo niski plon zanotowano w powiecie włoszczowskim – 1,5 tony z ha, 1,2 w koneckim, a największy aż 12 ton z ha w buskim – poinformował Pośpiech.

Według szacunkowych danych z pół zebrano już około 80 proc. zbiorów. Plony są wyższe od ubiegłorocznych, ale w przypadku niektórych upraw niższe o 10-15 proc. od tych z 2017 roku.

– Co prawda zbiory są większe niż rok wcześniej, ale ziarno jest drobne. Druga część okresu wegetacyjnego była bardzo sucha, co uwidoczniło się w plonowaniu. Ziarno jest niewykształcone – zaznaczył dyr. ośrodka w Modliszewicach. Dodał, że niższe plony są w przypadku zbóż jarych.

– Zboże ozime miały dobre warunki do rozwoju, natomiast w przypadku zbóż jarych ten okres krytyczny, czyli największego zapotrzebowania decydującego o ilości zawiązanych ziarniaków w kłosie, przypadł już na niedobory wody związane z suszą – podsumował dyr. Świętokrzyskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Modliszewicach.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”