Copy LinkXFacebookShare

Zdrożały nawozy. Niektóre nawet o 170 procent

Rolnicy płaczą i płacą, bo w ostatnich 10 latach gwałtownie wzrosły ceny środków produkcji rolnej. Miało to duży wpływ na dochody wielu polskich gospodarstw.

Ekonomiści podkreślają, że nawozy stanowią grupę w której można było zaobserwować jedne z największych wzrostów cen. – W Unii Europejskiej zużycie nawozów mineralnych charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem. Znajdujemy się w pierwszej dziesiątce państw, w których jest najwyższe zużycia NPK – mówi Marcin Wroński, prezes Instytutu Rozwoju Rolnictwa.

Podkreśla, że w Polsce w ostatnich latach zużywa się prawie 2 mln ton nawozów mineralnych rocznie. Co daje dawkę około 110-130 kg NPK/ha użytków rolnych. – Najwięcej wykorzystuje się nawozów azotowych. Możemy zauważyć  zróżnicowany poziom nawożenia między województwami. Najniższe nawożenie mineralne jest w województwie podkarpackim – 67,7 kg NPK/ha użytków rolnych, a najwyższe w opolskim – 232,4 kg NPK/ha – zaznacza Wroński.



Analizując rynek nawozów azotowych w latach 2003-2013, można zauważyć bardzo duży wzrost cen podstawowych nawozów. Saletra amonowa w tym okresie wzrosła o 173 proc., Saletrzak o 169 proc., Mocznik o 114 proc.



Duży wzrost cen nawozów azotowych miał miejsce w 2008 roku. Później, gdy nastąpił kryzys światowej gospodarki ceny spadły. Jednak w 2011 r. mogliśmy znów zaobserwować wzrost cen, spowodowany zwiększonym popytem.

Koszty produkcji nawozów azotowych w największym stopniu zależą od cen gazu ziemnego, który różni się w zależności od kraju lub regionu. Jednym z najtańszych producentów nawozów azotowych na świecie jest Rosja i USA.

– Warto dodać, że Polska płaci Gazpromowi jedną z najwyższych stawek za gaz w Europie. Drugi czynnik mający wpływ na cenę nawozów to oczywiście cena surowców. Spadek cen nawozów w przyszłości jest możliwy tylko w przypadku, jeżeli będą spadały ceny gazu oraz udział roślin zbożowych w produkcji roślinnej – wyjaśnia Marcin Wroński.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”